Przejdź do treści
← powrót na blog
7 min czytania

Strona internetowa dla gabinetu kosmetycznego

Co powinna zawierać strona gabinetu kosmetycznego: lista zabiegów z cenami, zapisy, zdjęcia efektów i zgody na ich publikację. Praktycznie i po kolei.

Gabinet kosmetyczny wybiera się inaczej niż warsztat czy hydraulika. Nikt tu nie działa pod presją awarii. Klientka porównuje kilka miejsc, ogląda efekty, sprawdza ceny i kwalifikacje, czasem wraca do tego samego gabinetu trzy razy, zanim się zapisze.

To zmienia rolę strony. Nie chodzi o to, żeby złapać kogoś w dziesięć sekund, tylko żeby wytrzymać spokojne porównanie z konkurencją. Strona musi odpowiedzieć na pytania, których klientka nie zada na głos: czy to na pewno bezpieczne, czy ta osoba wie co robi, czy mnie na to stać i czy efekt będzie taki jak na zdjęciach.

Co musi znaleźć się na stronie

Lista zabiegów z cenami

To najważniejsza i najczęściej odwiedzana część strony. Klientka szuka konkretnego zabiegu, a nie gabinetu w ogóle, więc wypisz je osobno: oczyszczanie wodorowe, mezoterapia igłowa, peeling chemiczny, laminacja rzęs, depilacja laserowa.

Ceny podaj wprost. Ukrywanie ich pod hasłem „wycena indywidualna" działa w tej branży wyjątkowo źle, bo klientki czytają to jako „drogo i nie chcą powiedzieć ile". Jeśli cena faktycznie zależy od partii ciała albo liczby zabiegów w serii, podaj widełki i napisz od czego zależą.

Czas trwania i częstotliwość

Przy każdym zabiegu warto podać, ile trwa i co ile się go powtarza. To informacja, po którą klientki wracają na stronę, a jednocześnie odsiewa telefony z pytaniem „a ile to zajmie, bo mam dwie godziny przerwy w pracy".

Zdjęcia efektów, ale z załatwioną zgodą

W kosmetologii zdjęcia przed i po sprzedają lepiej niż jakikolwiek opis. Jest jednak rzecz, o której łatwo zapomnieć: wizerunek klientki to dane osobowe, a zdjęcie skóry twarzy przed zabiegiem bywa też informacją o stanie zdrowia.

Publikacja takich zdjęć wymaga wyraźnej, dobrowolnej zgody, najlepiej na piśmie, z informacją gdzie zdjęcie będzie publikowane i możliwością wycofania zgody. Zgoda „przy okazji", rzucona ustnie w trakcie zabiegu, nie wystarczy. To nie jest formalność do odhaczenia, tylko rzecz, która potrafi się skończyć realnym problemem.

Jeśli nie masz zgód, prostsze wyjście to zdjęcia gabinetu, sprzętu i preparatów, a efekty pokazywane wyłącznie na zdjęciach kadrowanych tak, żeby nie dało się rozpoznać osoby.

Kwalifikacje i szkolenia

W tej branży klientki realnie sprawdzają, kto trzyma igłę. Wypisz ukończone szkolenia, certyfikaty, lata doświadczenia. Jeśli pracujesz na konkretnej marce preparatów, napisz na jakiej.

To odróżnia gabinet od miejsca, które kupiło urządzenie z internetu i uczy się na klientkach. Nie musisz tego mówić wprost, wystarczy że pokażesz swoje.

Przeciwwskazania i przygotowanie do zabiegu

Sekcja, którą pomija większość gabinetów, a która robi dwie rzeczy naraz. Buduje zaufanie, bo pokazuje, że traktujesz zabieg poważnie. I oszczędza czas, bo klientka przychodzi przygotowana, zamiast dowiadywać się na miejscu, że nie powinna była się opalać przez ostatnie dwa tygodnie.

Przy okazji są to treści, których ludzie realnie szukają w Google, więc ściągają na stronę ruch, którego inaczej byś nie miała.

Zapisy

Napisz wprost, jak się zapisać, i daj to wysoko na stronie. Jeśli korzystasz z systemu rezerwacji, wstaw przycisk. Jeśli przyjmujesz zapisy przez Instagram czy telefon, też to napisz, tylko nie zostawiaj klientki z domysłami.

Opinie

Kilka cytatów wystarczy, a najlepiej podlinkować opinie z wizytówki Google. W branży, w której trzeba komuś zaufać, opinie od realnych osób ważą więcej niż każdy opis, który sama o sobie napiszesz.

Czego nie potrzebujesz

  • Sklepu z kosmetykami, jeśli nie sprzedajesz ich realnie i regularnie. Utrzymanie sklepu kosztuje więcej, niż wynosi marża z kilku kremów miesięcznie.
  • Bloga o pielęgnacji prowadzonego dla samego prowadzenia. Lepiej mieć pięć dobrych tekstów o zabiegach, które faktycznie wykonujesz.
  • Animacji i efektów spowalniających ładowanie na telefonie.
  • Rozbudowanej podstrony o historii gabinetu. Kilka zdań i zdjęcie wystarczą.

Ile kosztuje taka strona

Gabinetowi kosmetycznemu wystarcza prosta strona wizytówkowa z dobrze rozpisaną listą zabiegów. Realny przedział to około 800 do 2500 zł jednorazowo plus niewielki abonament za hosting i opiekę.

Wyższe kwoty mają sens dopiero wtedy, gdy potrzebujesz rozbudowanego systemu rezerwacji zintegrowanego z kalendarzem i płatnościami. Widełki rozpisałem szczegółowo we wpisie ile kosztuje strona internetowa dla małej firmy.

Strona a Instagram

Instagram jest w kosmetologii naturalnym miejscem na pokazywanie efektów i wiele gabinetów prowadzi go bardzo dobrze. Ma jednak dwie słabości: kiepsko wypada w wynikach wyszukiwania i nie nadaje się do trzymania cennika, bo post sprzed pół roku z nieaktualnymi cenami zostaje w sieci na zawsze.

KanałRola
Wizytówka Googlewidoczność w Mapach, opinie, godziny
Stronapełna lista zabiegów, ceny, kwalifikacje, przeciwwskazania
Instagrambieżące efekty, kontakt ze stałymi klientkami

Jeśli nie masz jeszcze wizytówki Google, zacznij od niej, bo jest darmowa i to ona wypada w Mapach: opisałem to we wpisie o wizytówce Google dla małej firmy.

Podsumowanie

Strona gabinetu kosmetycznego wygrywa spokojnym porównaniem, a nie efektem wow. Rozpisane zabiegi z cenami i czasem trwania, uczciwie pokazane efekty z załatwionymi zgodami, widoczne kwalifikacje i jasna informacja jak się zapisać. Tyle wystarczy, żeby klientka porównująca trzy gabinety wybrała Twój.

Prowadzisz gabinet na Śląsku lub w okolicy? Zobacz ofertę dla swojego miasta: Gliwice, Bytom, Sosnowiec, Zabrze albo wybierz z pełnej listy.

Potrzebujesz strony dla swojej firmy?

Robię proste, schludne strony internetowe dla małych firm w całej Polsce. Bezpłatna wycena, bez zobowiązań.

Napisz do mnie →